PKO

Przedstawię pokrótce co widzę na wykresie jednego z liderów WIG20, mianowicie PKO BP SA.

Bardziej globalnie rzecz ujmując to na przełomie ostatniego tygodnia, na światowych rynkach wzrosły obawy dotyczące kolejnego kryzysu bankowego. Źródłem owych niepokojów stała się sytuacja we Włoszech. Co dokładnie? Właściwie nie wiadomo. Plotki jakoby kraj ten miał problemy z obsługą zadłużenia. Zadłużenie sięga 120% PKB, a to, że jest to trzecia największa gospodarka w strefie euro spowodowało chwilową panikę. Przejawem tego była wyprzedaż akcji, wyprzedaż euro oraz zwyżkujące niemieckie obligacje. Sądząc po kursach walutowych ucieczka nastąpiła do japońskiego jena oraz franka szwajcarskiego. Przed wczoraj nowe szczyty ustanowiło nawet złoto. Akcje włoskiego Unicredit, notowane na GPW straciły w ostatnim tygodniu ponad 8%. Podczas niepokojów dotyczących obsługi zadłużenia najwięcej tracą instytucje finansowe, które to są głównymi inwestorami właśnie w obligacje rządowe. Wczoraj kurs EUR/USD odrobił w zasadzie całe straty od początku tygodnia.

Niemniej sytuacja dotycząca sektora finansowego „umoczonego” w grecki, irlandzki, portugalski oraz włoski dług wciąż jest napięta. Co na to wszystko PKO? Chyba niespecjalnie. Sądzę, że z zupełnie z innych powodów od październikowego szczytu stracił już 10%. Od tego punktu znajduje się w trendzie bocznym pomiędzy 39.77- 47.35 zł. Obecnie znajduje się na wsparciach wyznaczonych poprzez dołki z przełomu stycznia i lutego. Tam też znaleźli się chętni na zakup akcji, co odzwierciedlone jest wysoką białą świecą. Jednak biorąc pod uwagę jej wielkość i liczbę obrotów nie robi ona większego wrażenia.

Innym bardzo istotnym elementem z punktu widzenia przyszłego kierunku ceny akcji PKO jest położenie ostatniego kwietniowego szczytu (46.66zł), względem październikowego (47.35zł). Nie da się ukryć, że ostatni szczyt jest niższy. Zatem pokonanie minimów na 39.77zł może być ważnym sygnałem do pozbycia się akcji, bądź krótkiej sprzedaży. Byłby to pierwszy taki układ od końca kryzysu z 2008 na tym walorze w tej skali.

pkopko bpCzy i kiedy to nastąpi? Oczywiście nikt tego nie wie, ale jeżeli miałbym się pokusić o prognozę to widzę dwa warianty. Albo stanie się to w przeciągu dwóch najbliższych tygodni, albo popyt znajdzie jeszcze na tyle siły, aby przetestować 42.70- 44.70zł i dopiero wtedy ponownie zaatakuje minima.

Reasumując widzę słabość na tym papierze i ewentualną okazję do zajęcia shortów na najbardziej płynnych akcjach krótkiej sprzedaży.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>